Rejs ze Zdobywcą
Bieguna
Spitsbergen
Na początku czerwca szykujemy niepowtarzalny rejs po zakątkach Spitsbergenu. Przewodnikiem i ekspertem będzie Wojciech Moskal który zna Arktykę jak własną kieszeń –pierwszy Polak na biegunie północnym (wraz z Markiem Kamińskim w 1995r.), człowiek który przeszedł Spitsbergen z północy na południe, strawersował Grenlandię, wielokrotnie zimował na Spitsbergenie i jest jedynym polskim i jednym z ostatnich traperów na Svalbardzie. Prawdziwa legenda Arktyki, a nawet bohater książek („Białe”, „Przyjaciel Północy”). Jego opowieści, których można słuchać godzinami, są kopalnią wiedzy o przyrodzie i ludziach.
Na pokładzie jachtu Sealady, wspólnie będziemy eksplorować zakątki Spitsbergenu na pograniczu zimy i przedwiośnia. Głównym celem tej jeszcze zimowej wyprawy jest Kongsfjorden, jeden z większych i ciekawszych fiordów Spitsbergenu.
Jacht jest przystosowany do żeglugi w warunkach arktycznych, jednak ze względu na warunki pogodowe oraz ewentualne zalodzenie w obrębie fiordów trasa rejsu może ulec zmianie.
€1859/os
W cenie:
Miejsce w koji, Opinia z rejsu
Termin:
- 29.05-08.06.2026, Sealady
Koszty dodatkowe (do rozliczenia po rejsie):
- Wyżywienie : ok 275 NOK/os/dzień
- porty paliwo, sprzątanie końcowe, broń ok: 270 NOK/os/dzień
- ubezpieczenie
- Loty do/z Longyearbyen
Rezerwacja:
- napisz lub zadzwoń do nas
- poczekaj na umowę- otrzymasz ją drogą mailową,
- dokonaj płatności
Kontakt:
- 501-314-144 (Marcin), 660-211-765 (Biuro)
- info@joinus.pl
- ZNIŻKI:
- 5%: Powtórny klient
- Grupy:
- 2os: 3,5%,
- 3os: 5%
- 4os: 7,5%
- 5os i więcej: 10%,
– – P L A N – –

Startujemy z Longyearbyen – stolicy Svalbardu, gdzie można dolecieć samolotem z Oslo i Tromso. Jacht będzie już na Was czekał w porcie. Po zakupach i zaprowiantowaniu jachtu pewnie zostanie nam jeszcze trochę czasu na zwiedzenie miasta.

Po opuszczeniu Longyearbyen i gościnnego Isfjordu skończy się zasięg i możemy głęboko schować telefony komórkowe zostając sam na sam z Arktyką. Płynąc pomiędzy Ziemią Oskara II i Ziemią Księcia Karola planujemy rzucić okiem na kolonię morsów na Poolepynten (może już będą) i zajrzeć do malowniczego St.Jons fiordu. Po drodze zatrzymamy się również przy polskiej stacji polarnej Kaffioyra.

W kolejnych dniach będziemy eksplorować Kongsfjorden, gdzie znajduje się Ny- Ålesund–najdalej na północ zlokalizowana osada na świecie. Wojtek spędził tu około 20 sezonów letnich pracując na stacji Norweskiego Instytutu Polarnego. Jego praca polegała głównie na rozwożeniu naukowców łódką do miejsc badań w całym Kongsjordzie i Krossfjordzie, zna więc to miejsce jak mało kto.
Miasteczko tworzy kilkadziesiąt niewielkich domków, zgromadzonych przy dawnych kopalniach węgla. Od końca lat 60-tych XX wieku Ny-Alesund stał się głównie stacją badawczą, gdzie na stałe zamieszkuje około 40 osób, głównie naukowców z kilkunastu krajów. Znajduje się tu koło 10 stacji różnych narodowości - bardzo międzynarodowe miejsce, gdzie Wojtek miał okazję poznać całą Norweską rodzinę królewską i gdzie uczył przyszłych królów jak łowić plankton. Był też „szefem” firmy, która oferowała spływy na oponach lokalną rzeką.
Historia osady jest dość dramatyczna. Została założona w 1916 roku. Od 1917 do 1962 wydobywano tutaj węgiel. W tym czasie miała miejsce bardzo duża liczba wypadków, w których zginęło łącznie 76 osób. W 1962 miał miejsce ostatni wypadek, który zadecydował o zamknięciu kopalni.
Ny-Alesund jest znany jako miejsce startu wyprawy Roalda Amundsena na biegun północny oraz późniejszej wyprawy Alberta Nobilego. Do dziś można tu znaleźć pozostałości po miejscu dokowania sterowca „Norge”.
Oprócz bardzo znanych historii ze sterowcami (Norge i Italia) z Ny-Alesundu, Amundsen z ekipą, wystartował także dwoma małymi samolotami na Biegun Północny, nie dolecieli. Rozbili się, udało się naprawić jeden z nich i szczęśliwie wrócili do Ny-Alesundu.

Naprzeciwko Ny-Alesundu znajduje się Bloomstrandhalvoya czyli „wyspa kwiecistej plaży” z pozostałościami kopalni marmuru – Ny-London. Jest to miejsce związane z niezwykle ciekawym fragmentem historii Spitsbergenu, który na początku XX wieku jawił się jako wyspa zbudowana z białego marmuru. Na miejscu opowiemy Wam o historii wielkiego fiaska założyciela kopalni – Ernesta Mansfielda.
Tu planujemy dłuższy trekking i wejście na szczyt wyspy z widokiem na Bloomstrand Breen – zachwycający błękitny lodowiec, by spojrzeć z góry na ciągnące się w dal jęzory spękanego lodu.

W kolejnych dniach odwiedzimy Krossfjord, a w nim Lloyds Hotel, czyli pięciogwiazdkową chatę, zbudowaną w 1912 roku (niektórzy twierdzą, że w 1925 r.) przez North German Lloyd – firmę żeglugową z Niemiec. Firma przejęła teren wcześniej zagospodarowany przez ekspedycję „Zeppelin” w 1910 roku, zorganizowaną przez hrabiego von Zeppelina w poszukiwaniu bazy dla sterowców. Od tamtej pory chata niezmiennie pełni funkcję tzw. schronienia awaryjnego i jest punktem często odwiedzanym przez statki. Na ścianach wiszą tabliczki z wypraw na Svalbard, niektóre nawet z lat 20-tych XX wieku. Nie tylko chata jest atrakcją. Widok stąd na Möllerfjord z górami i lodowcami jest niepowtarzalny.
Innym ciekawym miejscem w Krossfjorden jest Signehamna, gdzie znajdują się ślady dawnej niemieckiej stacji meteorologicznej z czasów II wojny światowej kiedy raporty meteo były ważne dla konwojów na Północnym Atlantyku.



W drodze powrotnej zawiniemy na kultowy Kapp Wijk w Isfordzie, gdzie odwiedzimy dawną chatę traperską Haralda Soleima -najwięcej razy zimującego trapera na Svalbardzie, człowieka legendy, które odwiedzały nawet głowy państw – poza królem i królową Norwegii, również książę William i księżna Kate. O Haraldzie więcej opowie Wam Wojtek, który również był częstym gościem na Kapp Wijk.
Wojtek tak wspomina to miejsce: „Na Kapp Wijk byłem wielokrotnie. Pierwszy raz Harald wynajął mnie do pilnowania psów, było to latem, a Harald był wtedy w Longyear gdzie dostał nowy dom który, po złożeniu przetransportował na Kapp Wijk. Miałem to szczęście, że mieszkałem wtedy z starej chacie zbudowanej jeszcze przez słynnego trapera Arthura Oxaasa.
Zimowałem kiedyś jako traper w fiordzie na północ od Kapp Wijk i zimą (styczeń, po ciemku, kilka dni) doszedłem do Haralda gdzie spędziliśmy wspaniałe 4 dni pijąc i jedząc jajka edredonów a także Harald pokazywał mi jak ściągnąć skórę z lisa.”

Grafik pokazuje jedną z możliwości realizacji trasy. Rzeczywista trasa zależy od warunków meteorologicznych.
– – T R A S A – –
Mapka zawiera tylko jedną z możliwości realizacji planu rejsu. Rzeczywista trasa zależy od warunków pogodowych panujących na akwenie w danym momencie. Ilość czasu spędzonego na morzu zależy od chęci do żeglugi całej załogi, nad bezpieczeństwem czuwa kapitan- dlatego do niego należy ostateczna decyzja wyboru trasy.
– – J A C H T – –
Nasz jacht- s/y Sealady
Join Us
Niezmiennie w Arktyce od ponad 10 lat! Zapraszamy na pokład naszej flagowej jednostki!
– – C O C I Ę C Z E K A – –
Załoga
Nasi kapitanowie spędzili w Arktyce już wiele sezonów. Dla zapewnienia bezpieczeństwa, na pokładzie posiadamy łączność satelitarną i bezwzględnie stosujemy procedury chroniące nas przed skutkami niespodziewanego spotkania z niedźwiedziem polarnym, a wszystkie wizyty na lądzie odbywamy zabezpieczeni w broń myśliwską pod okiem osoby znającej teren!
Dzikie zwierzęta
Niedźwiedzie, morsy, renifery lisy polarne, wieloryby- to ich świat, my jesteśmy tu tylko gośćmi;-)
Galeria- Jak było na wcześniejszych rejsach Join Us?
Sail Arctic
0:16
0:16
0:16